WILNO 2009 – Dzień powrotu

Poniedziałek, 4 maja 2009 · Komentarze(25)
POWRÓT DO WROCŁAWIA – 13 GODZIN W POCIĄGU

Wszystko co piękne kiedyś się kończy. :)
I tak też było w tym przypadku.
Po pięciu słonecznych dniach na Litwie, przejechaniu sześciuset kilometrów, wieczorach przy ognisku, odwiedzeniu Wilna i wielu innych niezwykle klimatycznych miejsc nastał czas powrotu.

Rankiem nie chce się za bardzo wychodzić z namiotów ale musimy, bo o 8:20 wyjeżdża pociąg do Wrocławia. Mamy szczęście, że jest bezpośrednie połączenie, bo nie będzie trzeba się przesiadać i taszczyć rowerów z sakwami po peronach.

Sprawnie odnajdujemy dworzec PKP w Suwałkach oraz sklep spożywczy, w którym kupujemy prowiant na trzynastogodzinną podróż pociągiem.
10 metrów przed dworcem łapię gumę. Jak się później okazało opona z boku się przetarła.
Całe szczęście, że stało się to już w Suwałkach, a nie gdzieś na Litwie, bo tym razem zapomniałem zapakować do sakw zapasową oponę.

Sama podróż, choć bardzo długa, minęła w miarę szybko i spokojnie.
Były w pociągu atrakcje, gdy z rowerami pakowała się grupa dziesięciu osób, a PKP na cały skład zapewniło przedział z (UWAGA!) trzema miejscami na rower. :D

Pod koniec jazdy postanowiłem też załatać dętkę, a przetartą oponę owinąłem kilka razy dookoła taśmą klejącą, by nie wychodziła dętka po napompowaniu – zdało to egzamin, bo dojechałem później z dworca na Księże Małe o własnych siłach. Taśma klejąca jest dobra na wszystko! :D
Może spróbuję przy jej pomocy naprawić suport, który też mi się rozsypał na Litwie. ;)

Po 21:00 zajechaliśmy do Wrocławia. Aniołek wysiadł na Mikołajowie, a ja z chłopakami pojechałem do Dworca Głównego. W drodze na Księże zahaczyliśmy jeszcze o sklep „Pod semaforem”.

Wyjazd się zakończył. Dostarczył nam wiele barwnych przeżyć i wspomnień.
Litwa okazała się wspaniałym krajem do uprawiania turystyki kolarskiej. Myślę, że każdy znalazłby tam coś dla siebie. Kraj nie jest wcale taki, jak się o nim w Polsce często mówi.
Spotykani ludzie byli bardzo sympatyczni, często przejeżdżając przez małe miejscowości byliśmy pozdrawiani, ludzie spoglądali na nas z dużym zainteresowaniem.
Nic, tylko brać rower i jeździć po litewskich włościach! :)

Na koniec chciałem podziękować Aniołkowi i chłopakom za bardzo udaną majówkę! :)

POZOSTAŁE DNI WYPRAWY:
Dzień „0”
Dzień 1.
Dzień 2.
Dzień 3.
Dzień 4.
Dzień 5.

RANO
Młodzi gniewni ;) © Mlynarz


BILET NA ROWER: 9,00 ZŁ... WRAŻENIA Z JAZDY PKP – BEZCENNE! :D
PKP kocha rowerzystów! :D © Mlynarz


Rowerowa masakra w PKP © Mlynarz


GDY PRZETRZE SIĘ OPONA :)
Kocham naprawiać rowery! ;) © Mlynarz

Komentarze (25)

Siwiutki przecież wiesz, że z niezwykłą radością przemierzymy z Tobą wspólnie część naszej trasy. :)
A może chcesz z nami pojechać na całą?! :D

Kundello kurować się trzeba cały rok... ;)

Pozdrawiam!

Mlynarz 15:35 poniedziałek, 1 czerwca 2009

Teraz pewnie nastepuje kuracja a`La Piast :D

kundello21 11:40 poniedziałek, 1 czerwca 2009

Siema Młynarz!
Widzę, że trasa biegnie przez moje drugie miasto - Szczecin. Chętnie bym się tez jakoś dołączył.

Pozdr!

siwiutki 10:26 poniedziałek, 1 czerwca 2009

Transatlantyk pewnie, że może być!
Z radością powitamy Cię na pokładzie choćby na jeden dzień. :)

Pozdrawiam serdecznie!

Młynarz 20:21 sobota, 30 maja 2009

Cześć. Czytałem właśnie o planowanej przez Ciebie(Was) wyprawie dookoła Polski. Jeżeli akurat będę na miejscu, chętnie dołączę na dzień lub dwa - może być?

transatlantyk 10:40 poniedziałek, 18 maja 2009

Na pewno będzie jeszcze okazja. :)
Życzę udanego weekendu!

Mlynarz 18:23 piątek, 15 maja 2009

też żałuję, bo byłoby fajnie się razem przejechać i dodatkowo bysmy z Jacem na pewno nie zabładzili:) Dziekuję za wskazówki.

tatanka 18:22 piątek, 15 maja 2009

Szkoda, że jutro, bo akurat na ten weekend jadę do domu. :/
No nic, w każdym razie ta traska jest raczej najfajniejsza. Wzdłuż ulicy Borowskiej jest cały czas ścieżka rowerowa. Później na Grota-Roweckiego jest mały remont drogi ale rowerami da się przejechać. Po wyjeździe z Wrocławia od strony miejscowości Wysoka ruch jest bardzo mały. :)

Mlynarz 18:06 piątek, 15 maja 2009

aha, no rzecz jasna, będziemy we Wrocku jutro, czyli sobota.

tatanka 18:00 piątek, 15 maja 2009

dzięki za mapę, zaraz ją prześledzę. We Wrocławiu będziemy z moim towarzyszem Jacem , mam nadzieję, o 9.20. Jeslibysmy nie wstali, ale wolałabym żebyśmy jednak wstali...to o 10.20.
Ale ta 10.20 mi się w ogóle nie podoba....

tatanka 17:59 piątek, 15 maja 2009

Tatanka ja bym wysiadł na głównym i pojechał taką trasą: maps.google. Kiedy będziesz we Wrocławiu? Jeśli będę miał wolną chwilę to kawałek chętnie Cię odprowadzę. :)

Dzesio oj była wypas! :)

Mnowaczy dziękuję. Życzę Ci, by Tobie wyjazd również się udał. A że się uda - nie wątpię. :)
Korsyka! Cudowny pomysł. Już nie mogę doczekać się zdjęć. :)

Pozdrawiam!

Mlynarz 17:02 piątek, 15 maja 2009

Witam!
Mam pytanie z tych geograficznych: wybieram sie do Sobótki, gdzie sobie dojadę rowerem. Pojadę do Wrocławia pociągiem, i teraz oglądając mapę, wydaje mi się, że lepiej by było wysiąść na stacji Wrocław Mikołajów i stamtąd jakoś pojechać na Pietrzykowice i potem Kąty Wrocławskie, i potem na Sobótkę - niż z Dworca Głównego sie przebijać nie wiadomo jak przez całe miasto którego kompletnie nie znam.
Chcę w miare szybko dojechać do Sobótki - ale nie żadnymi głównymi, zrzucic tam toboły i pozwiedzać okolicę odciążonym rowerem - taki jest plan. Jak juz wyjadę za Wrocek - to nie problem, mapy mam, chodzi mi tylko o dogodny start z Wrocka na Sobótkę.
Czy zatem będzie lepiej wysiąść na Mikołajowie?
Będę wdzięczna za podpowiedz.
pozdrawiam !
tatanka
identyczne zapytywanie wrzuciłam Pani Jahoo:) nie mam pojecia które z Was częściej zagląda w bloga.

tatanka 13:28 piątek, 15 maja 2009

Gratuluję udanego wypadu. Relacji jeszcze nie czytałem ale po zdjęciach sądzę, że było super. Ja w majowy weekend jeździłem po Borach Tucholskich w ramach treningu przed Korsyką. To będzie coś, już nie mogę się doczekać (jeszcze tydzień).

mnowaczy 14:07 piątek, 8 maja 2009

wypas majówa! pozdrawiam :)

dzesio 23:32 środa, 6 maja 2009

Karla oj była piękna, udała nam się pogoda, humory dopisały i wszystko inne było tak, jak powinno być. My również Cię serdecznie pozdrawiamy! :)

Kosma Treka na pewno bym tam nie zostawił. :D
I tak zrobiłem małą awanturę, jak się zaczęli pakować z tymi rowerami.
Ja lubię Twój "spam". :P
My czekamy na Twoją wyprawę. Ale mamy nadzieję, że kolejna będzie już wspólna. :)

Ewcia cieszę, że Ci się spodobało. Mam nadzieję, że takich majówek będzie w moim życiu jeszcze dużo. :)
Takich samych, a nawet dużo lepszych, życzę również Tobie! :)

Agnieszka tak, taśma klejąca zawsze musi być przy mnie. :D
Pierwszą noc mieliśmy bardzo ciepłą ale była też taka, gdy woda w bidonach zamarzała. :)
W takich chwilach dobry śpiwór to podstawa. Ja nie marzłem ale nie wszystkim to się udało.

Mavic jak to mówią: "mała rzecz a cieszy". :)
I do tego jak pomaga!

Johan dziękujemy za pozdrowienia i odwzajemniamy!
Doszły mnie słuchy, że Huragan podczas majówki też się nie nudził. :)

Egonik bardzo dziękuję! :)
Przygoda była. Litwa okazała się dla nas tym czego szukaliśmy i na pewno chce się tam jeszcze wrócić tylko... czasu brak. :/

Jacku ekipa będzie dopiero wspaniała jak do niej dołączysz w lipcu. :)
Cieszę się, że zdjęcia Ci się podobają. I dziękuję za łyk piwa za naszą wyprawę! (swoją drogą nie mogę się doczekać aż znów sobie posmakujemy wspólnie zimnego browarasa) ;)

Platon bardzo dziękujemy!
Potwierdzam, że wyjazd był arcyudany! :)

Siwiutki wielkie dzięki!
Pomysł na Litwę to i tak nic w porównaniu z Twoim wypadem na wulkan. :D
Co do piętnowania PKP... to pewnie i tak nic nie da, bo będzie przypominało walkę z wiatrakami... A może się mylę?!
Dziwne jest to, że często dochodzi do takich sytuacji, a przecież każdy z nas płaci właśnie za przewóz roweru, więc należałoby zapewnić jakieś warunki umożliwiające podróżowanie z nim w cywilizowanych warunkach.
Co do wyjazdu dookoła Polski to jest on już pewny na 100%. Może się skusisz?! :)
Nawet jeśli nie na całą wyprawę to może na którąś jej część?! Zapraszamy! :)

Pozdrawiam!

Mlynarz 20:57 środa, 6 maja 2009

tasma klejąca to podstawowa rzecz w ekwipunku!
nie zmarzliście w tych namiotach? troche jednak mroziło ostatnimi czasy... nieustraszeni pogromcy kilometrów!

agenciara 18:49 środa, 6 maja 2009

nie mogłam oderwać się od czytania i oglądania fotek...:):) super majówka!!! pozdrawiam

ewcia0706 23:09 wtorek, 5 maja 2009

Heh, Młynarz, ale się szarpnęliście z majówą! Pomysł świetny.
PKP jak zwykle żadnych wniosków nie wyciągnęło. Myślę, że dziadów trzeba zacząć piętnować i może zrobimy jakąś wspólną akcję w bikestats ze specjalnym działem opisującym przygodę z pociągami? Może jak się sporo tego nazbiera to wpisując w google PKP hasło, będzie ono wysoko pozycjonowane i ktoś sobie weźmie to do serca? Brak mi słów po prostu na te łamagi, nas też w tym roku znowu to spotkało.

No i widzę, że w końcu planujesz upragnioną wyprawę dookoła Polski? Powodzenia :), pozdro byku!

siwiutki 22:38 wtorek, 5 maja 2009

Hehhehehhe ale złomowisko w tym pociągu ;)
Dobrze, że nie wziąłeś swojego Tecka... bo by było ;p
Ogólnie - naspamowałam już na wszystkich dniach tej wyprawy.
Podsumowując.......
...............
.b.r.a.k.....m.i.....s.ł.ó.w......
;)
Szkoda, że nie miałam wolnego - ale to na poczet mojej przejażdżki "nie dookoła komina ;)"
Buziaki ;)

kosma100 21:10 wtorek, 5 maja 2009

Gratuluję udanego wyjazdu :=]

Platon 20:48 wtorek, 5 maja 2009

Oj ... musiałem iść do Żabki po dwa piwa i ... łyk za Waszą SUPER majówkę :)))
Fantastyczna relacja - bardzo urzekające fotki ... :)))
No i wspaniała ekipa :)
Pozdrawiam :)

JPbike 20:28 wtorek, 5 maja 2009

Piękna sprawa taki wyjazd:)fajne foty i przygoda nieziemska:)Gratuluję i Pozdrawiam:)

Egonik 19:15 wtorek, 5 maja 2009

piekna wycieczka!!pozazdrościć!!!
pozdrowka dla Was Aniołki:)

karla76 18:42 wtorek, 5 maja 2009

Na razie tylko zerknąłem ale z przyjemnoscią zagłebie się w relacje.Pozdro dla ekipy

johanbiker- 18:34 wtorek, 5 maja 2009

Taśma klejąca jest dobra ale taśma izolacyjna jest jeszcze lepsza. Jak powtarza "Rosiu": "Izolacja uratuje świat!"

mavic 18:22 wtorek, 5 maja 2009
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa zemob

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]