Komentarze (4)

Na "G" Michelin Wildgripper X-Comp chyba jak dobrze mi się przypomniało ;)
Pozdrawiam

kosma100 10:07 czwartek, 22 lutego 2007

Tego maxxisa mam od niedawna, więc nie wypróbowałam go w cięższym terenie. Ostatnio przy podjeździe na Dorotkę fucktycznie się ślizgał ale na takim podłożu (śliskie kamienie z błotem) każde opony by się ślizgały.
Co do michelinów, to albo miałam pecha albo coś jest nie tak.
W sumie to miałam styczność z 4 oponami (ten sam model) i we wszystkich działo się to samo - mianowicie po jakimś czasie opona od środka pękała (tzn co około 2 - 5 cm robiły się pęknięcia w poprzek opony o długości około 1,5 cm, płytkie) i cięła dętki - trzeba było pilnować ciśnienia w kołach żeby tak się nie stało, a w terenie wiadomo duże ciśnienie przeszkadza :(
Myslałam, że może kupiłam zleżałą oponę ale kumpel kupił ten sam model świeżutki i miał to samo ;(
Co do modelu to mam pamięć dobrą ale krótką, nie pamiętam nazwy a nie są już w sprzedaży te modele i zaraz wyjdę na blondynę ;)
Były zielone i się nazywały...na "G" jak pamiętam ;P
Z przodu mam Continental, więc przed wyjazdem w góry muszę dokonać zakupu opon...zastanawiam się nad Panaracer Trail Blaster ale nie wiem...
P.S. Ale się rozpisałam :(
Pozdrawiam

kosma100 10:00 czwartek, 22 lutego 2007

P.S. Micheliny miałam niejedne - nie polecam nawet najgorszemu wrogowi ;(

kosma100 23:58 środa, 21 lutego 2007

A co do opony tylnej - oczywiście maxxis kraken 1,95 ;)))
Pozdrawiam

kosma100 23:55 środa, 21 lutego 2007
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa dniaw

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]