ŻARY

Piątek, 30 marca 2007 · Komentarze(7)
ŻARY

Dziś po południu wsiadłem na rower i pomknąłem główną drogą do Żar na szkolenie, jakie tam miałem. Dwie godzinki szkolenia, egzaminy i do domku tą samą drogą szybko, bo jeszcze dziś jadę na jeden dzionek do Wrocławia. W niedzielę jednak już wracam do Jasienia i zostanę w nim prawie dwa tygodnie. Z jednej strony się cieszę, a z drugiej mi szkoda :D

Bo ja się świetnie czuję i we Wrocławiu, i w domku też :)


TRASA:
Jasień
Świbna
Drożków
Grabik
Żary (Syrena)
Grabik
Drożków
Świbna
Jasień

Komentarze (7)

a bo coś mi się wydawało że widziałem cię we wroc w piątek koło pkp :)
pozdro

zielak 19:52 niedziela, 1 kwietnia 2007

Zielak mój rower to nie jest ani Mongoose, ani też Biria :D
Mam ramę Diamondback. Nie wrzucę zdjęcia. bo... nie mam hehe

Mlynarz 01:13 niedziela, 1 kwietnia 2007

a jaki masz rower? czy nie przypadkiem moongose? lub biria? ;>

zielak 21:14 sobota, 31 marca 2007

Niby tak Pixon, ale to jest drogami bocznymi ponad 200 km :)
A ja muszę mieć zawsze dużo siły w sobotę i niedzielę na jeszcze inne rzeczy oprócz rowerowania :)

Stówkę bym jeździł do domku, ale 200 to za dużo hehe

Poza tym i tak muszę jeździć autem, bo na rower nie mogę zabrać wszystkich potrzebnych rzeczy :D

Mlynarz 18:16 sobota, 31 marca 2007

Zawsze możesz robić sobie rundki w weekend. Wrocław-dom rodzinny-Wrocław. Przyjemne z pożytecznym.
Pozdrawiam

Pixon 17:14 sobota, 31 marca 2007

Racja Cześku :)
Myślę tak samo, jak Ty!

Życzę udanego, rowerowego weekendu!

Mlynarz 08:01 sobota, 31 marca 2007

Wrocław nie ucieknie, a Dom Rodzinny jest najważnieszy.
Pozdrawiam - Czesiek

czesiek 20:58 piątek, 30 marca 2007
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa oryna

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]