ZDĄŻYĆ NA GRZAŃCA

Wtorek, 12 stycznia 2010 · Komentarze(23)
Grubo po dwudziestej drugiej wyskoczyłem na krótką rundkę po wrocławskich ulicach.
Krzyki, Huby i Gaj.
Spieszyłem się nieco, bo dostałem od Asi limit 30 minut.
Jeśli zdążę to dostanę pysznego grzańca.
Zdążyłem! :D

Dziś było w miarę sucho, choć w wielu miejscach leżało jeszcze błotko pośniegowe, na szczęście w małych ilościach i dobrze zmrożone, także przyjechałem suchy.
Chodniki i ścieżki rowerowe sobie odpuściłem, bo... na niewielu da się jeździć. :/
Na szczęście późnym wieczorem ulicami jeździ się całkiem bezpiecznie, gdyż aut jest jak na lekarstwo. :)


fot. gotujmy.pl

Komentarze (23)

Alistar już odkryłem w czym jest problem. :)
W wolnej chwili to naprawię.

Ja też nie rozumiem dlaczego tak mało osób jest chętnych na napój serwowany przez Kosmę. Chyba jej nie doceniają. :D

Pozdrawiam!

Mlynarz 01:10 niedziela, 17 stycznia 2010

Młynarz, obyś szybko poprawił te drobne wprawdzie, ale uciążliwe niedogodności w czytaniu Twojego bloga, bo przez nie tylko się domyślam co się z włosami Kosmy dzieje ;P
A swoją drogą nie rozumiem dlaczego jest tylko jedna osoba chętna na "izotonik" Kosmy ;P

alistar 18:56 piątek, 15 stycznia 2010

Kosma... na to czekałem! :D

Mlynarz 11:17 piątek, 15 stycznia 2010

A propos grzańca :-)

kosma100 18:48 czwartek, 14 stycznia 2010

Jahoo muszę przyznać, że jesteś najzdolniejszą uczennicą pod słońcem. :*

Kosma niech Pan Bóg ma Ciebie, największą różowowłosą spamerkę, w opiece! ;)
Kusisz tym grzańcem, kusisz... Już szukam wolnego weekendu. :D

Alistar od czasu, kiedy Kosma zgubiła warkocze, jej fryzura zmienia się częściej niż kartki w kalendarzu. ;)

Kajman mam farta. Oby to szczęście trwało jak najdłużej. :)

Van o już tam się alkoholizują. Człowiek kulturalnie sobie przed snem wypije grzańca i pół litra bimbru, a Ty z niego robisz od razu alkoholika. ;)

Kundello ciekawe jakie?! Pewnie dwa grzańce. ;P

Siwiutki ciężko mi w to uwierzyć. :D

Jacek teraz się wydało dlaczego w zeszłym roku miałeś ponad 10000 kilometrów. Czego to się nie robi dla grzańca. ;)

Darek nie tylko grzańcem. Że tak naprędce wspomnę o Jackach i Jasiach... :D

Pozdrawiam!

Mlynarz 18:31 czwartek, 14 stycznia 2010

Pojeździj :D i wrzuć :D
Tak na zupełnie malutkim marginesie - kolorystyka włosów to interesujący temat ;D

alistar 09:01 czwartek, 14 stycznia 2010

alistar Wczoraj Anetka mnie przefarbowała... z czerwonego na... hmmm tak jakoś dziwnie wyszło ;-)
Jak pojeżdzę na rowerze to może wrzucę jakieś foty ;-)

kosma100 08:28 czwartek, 14 stycznia 2010

Kosma, przefarbowałaś się? ;D

alistar 08:24 czwartek, 14 stycznia 2010

A ja się dziwiłem czemu ostatnio nie miałem powietrza, mimo, że dętka była cała...

djk71 07:45 czwartek, 14 stycznia 2010

A swoją drogą jak Osoba pójdzie na rower pojeździć to inna osoba będzie się cieszyć ;p
Kończę spamować, czas zabrać się za robotę... :-)

kosma100 07:40 czwartek, 14 stycznia 2010

Osoba nie zauważyła jak jej ktoś rano wentyle pourywał? :D :D :D

kosma100 07:21 czwartek, 14 stycznia 2010

Czemu tylko 25? Znów chcesz mieć tyły jeśli osoba pójdzie pojeździć? ;)

djk71 07:17 czwartek, 14 stycznia 2010

Zapomniałam się podpisać
Różowowłosa Kosma (jak to Igorek dzisiaj stwierdził).

kosma100 06:57 czwartek, 14 stycznia 2010

:-)
Cieszę się, że Wam smakuje mój grzaniec.
O mnie tu gadu-gadu a ja nic o tym nie wiem. Tak to jest jak się kompa swojego na Helenkę nie zabierze. Osoba tylko leży przed kompem i "uśmiecha się przez nos" a ja nic o takich wpisach nie wiem... ech...

Pozdrawiam Wariatów :-)
P.S. Dzisiaj jak uda mi się wyjść na rower by przekręcić przynajmniej 25 km to też sobie zrobię takiego grzańca.
Kto chętny? Zapraszam do D.G. :)

kosma100 06:56 czwartek, 14 stycznia 2010

Uczę się od Mistrzyni Grzańców :D

Młynarzowi smakują, znaczy się że jestem zdolną uczennicą :D


Pozdrowionka dla wszystkich :)

jahoo81 23:25 środa, 13 stycznia 2010

Helenka grzańcem stoi ;-)

djk71 21:01 środa, 13 stycznia 2010

A ja, aby dostać przepysznego grzańca to pozostaje mi ... wykręcić albo 175 km do Was, albo ponad 300 km do Dąbrowy Górniczej, ewentualnie na Helenkę ;)

JPbike 19:59 środa, 13 stycznia 2010

Ja o tej porze zwykle już śpię. :)

siwiutki 19:04 środa, 13 stycznia 2010

Ja tam wole inne przyjemności o tej porze ;) :p

kundello21 18:55 środa, 13 stycznia 2010

Nic tylko się alkoholizują ! :D

vanhelsing 18:47 środa, 13 stycznia 2010

Tylko pól godzinki i taki kufelek? Ty to masz dobrze:)

Kajman 18:42 środa, 13 stycznia 2010

Dynio Kosma robi pyszne grzańce. My wzorujemy się na jej recepturze. :)
Ten wczorajszy był przepyszny, dziś muszę to powtórzyć, może uda namówić się Asię. :)

Pozdrawiam!

Mlynarz 18:29 środa, 13 stycznia 2010

Dobrego grzańca to mi ostatnio to mi Monika robiła na Helence,trzeba to znowu powtórzyć ;)

Dynio 18:24 środa, 13 stycznia 2010
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa tobue

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]