Trening ojca C.D. :D
Poniedziałek, 28 maja 2007 · Komentarze(18)
Trening ojca C.D. :D

Dziś znów wyciągnąłem tatę na rower - mama niestety nie mogła.

Wczorajsza jazda bardzo mego tatuśka rozochociła, bo dzisiaj deptał jeszcze mocniej niż wczoraj. Niby cały czas mówił, że puchnie, ale ostatnie 2 kilometry traski troszkę poszaleliśmy, bo zasuwaliśmy nawet 40 km/h :D
Byłem miło zaskoczony błykawiczną zwyżką formy mego ojca.

Ciekaw jestem co spowodowało u niego tak wielką motywację do jazdy?!
Być może to, że wczoraj mu opowiadałem o wyczynach jego rówieśnika z BS... czyli Cześka :)

TRASA:
Jasień - Bieszków - Świbna - Jasień

Komentarze (18)

Piotrek - a może Ty wszystkiego o swoim Tacie nie wiesz?
Może On kiedyś był "sparingpartnerem" Szurkowskiego np.?
Tylko, że Rysiek był listonoszem, miał więcej znajomości, więc "załapał się na kadrę". ;)
Pozdrawiam - Czesiek

czesiek 12:26 środa, 30 maja 2007

Marianno na Dzień Ojca pijemy z tatuśkiem browara :P

Tomalos nie tylko Ty jesteś zdziwiony :D
Jak przy 40 km/h na prostej obróciłem się do tyłu i zobaczyłem, że mi ciągle tato siedzi na kole... byłem w lekkim szoku hehe

Mlynarz 21:56 wtorek, 29 maja 2007

Prawda, że Tata zawsze potrafi zaskoczyć??:P Mój to jak wsiądzie na rovera naszego wspólnego, to nawet autobus 107 przegoni :D i aż się łezka w oku kręci, że to dzięki niemu nauczyłam się jeździć na rowerze (taki romantyczny motyw mi się wkradł:) Jak Mamie Piotrek dedykowałeś trasę to i teraz Tacie musisz, w końcu za kilkanaście dni dzień Ojca :D

Marian 18:36 wtorek, 29 maja 2007

łaaaałłłł! jaką średnią niezłą tata wyciągnął!

tomalos 13:57 wtorek, 29 maja 2007

:D:D:D:D:D

:D 11:02 wtorek, 29 maja 2007

:)))

czesiek 11:01 wtorek, 29 maja 2007

PRAWIE
robi wielką różnicę ;))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
;P

Abakus 10:31 wtorek, 29 maja 2007

Abakus przecież Asia Cześka i ja jesteśmy prawie rówieśnikami :)
Więc chyba wszystko jest w normie :D

Mlynarz 10:21 wtorek, 29 maja 2007

Abakus miało być a nie abakan.....za dużo innych lektur ;)

Liczydło 10:07 wtorek, 29 maja 2007

Chodziło mi o "rówieśnictwo" cześka i Twojego Taty...........
Albo mi się koraliki pogubiły albo źle liczę ;))))

abakan 10:03 wtorek, 29 maja 2007

Kosma fotki wrzucę, bo tutaj nie mam jak. Zapomniałem zabrać kabelek do PC i nie mam możliwości zgrania fotek na dysk. Dodam do tej wycieczki z Wrocka do domu.

Destroyer trzymamy, trzymamy i się nie puszczamy :P

Zielak Ty masz lepiej, bo z siostrzyczką jeździsz :D
A moja siostra młodsza rowera nie znosi hehe
O starszej nie wspominam, bo ona nie znosi mnie buahahaha

Czesiek idę ich pozdrowić, bo zaraz wychodzą do pracy :D

Liczydło ale o co chodzi?! :D

Mlynarz 09:59 wtorek, 29 maja 2007

Młynarz No mam nadzieję, że jakieś fotki zapodasz jak wrócisz do Wrocka ;D
Pozdrawiam

kosma100 09:40 wtorek, 29 maja 2007

czesiek Nie przesadzaj ;D
Bo albo tato Młynarza taki szybki... albo...... ;)

Liczydło 09:39 wtorek, 29 maja 2007

Pozdrów Rówieśnika mego. :)
Mamę oczywiście też.
Pozdrawiam - Czesiek

czesiek 08:55 wtorek, 29 maja 2007

nie ma to jak trening rodzinny :D

zielak 01:42 wtorek, 29 maja 2007

Dobrze, dobrze tak trzymać :)

De5troy3r 21:36 poniedziałek, 28 maja 2007

Jeszcze miesiąc temu jeździliśmy po lesie ze średnią 16 km/h i ojczulek strasznie stękał, że ciężko itd.
Niedawno z moją mamą zakupili sobie nowe rowerki trekkingowe i od tamtej pory strasznie się zachwycają komfortem jazdy :)

W sumie fajnie jest po latach mobilizować mojego tatę do jazdy na rowerze, bo przecież to on był pierwszą osobą, która mnie wyciągała na trasy po okolicznych wioskach.
Jak byłem małym brzdącem takim może ośmio letnim, mój ojciec mnie zabierał ze sobą, jeździliśmy po 10 kilometrów i byłem z tego bardzo dumny :D
Między innymi często robiliśmy taka trasę jak dziś :D

Mlynarz 21:21 poniedziałek, 28 maja 2007

Ehh, żebym ja z tatą mógł taką średnią wyciągnąć

Pixon 21:16 poniedziałek, 28 maja 2007
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa piewa

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]