Dziś odwiedziłem legendarną Kosmę STO - dla przyjaciół Kosmacz.
Korzystając z tej niebywałej okazji, postanowiłem przetestować jej nowiuśkie błotniki! :D Teren do jazdy miałem kiepski, bo tylko po przedpokoju i kuchni (za mało błota)! Ale wrażenia z jazdy całkiem, całkiem... :)
Na Kosmowym rumaku... w Kosmowym przedpokoju! :D
Komentarze (92)
Kosma sieć Tesco uważa, że sama sobie jesteć winna, bo poszłaś na zakupy bez łyżew! :P Twoje żądanie odszkodowania wyląduje w koszu! :D
Co do relacji z masakry to będzie na pewno, ale jeszcze nie wiem kiedy. :P Aha, proszę nie bluźnić na moim blogu! :D Dzięki za linki.
Agenciara naucz się chodzić po schodach to Cię nie będzie kość ogonowa bolała! :P Ślicznie dziękuję za życzenia! Tobie też życzę wszystkiego dobrego! (tak jak zawsze :)) I na żadnym starcie nie stoję :P
Marianno w tamtym dniu na pewno nie jechałem koło cmentarza żydowskiego, bo nie było mnie we Wrocławiu. (jak mogłaś mnie pomylić z kimś innym?! :P) Dziękuję za życzenia! I sam życzę wszystkiego co najlepsze w nowym roku Marianno! Szkoda, że nie byłem z Wami ,a sylwka. Ale nie miałem w ogóle siły po wieczorze kawalerskim (tam był hardcore! :D). Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Przed nami Marianno jeszcze masa wspaniałych imprez! Także będzie grubo! :) Cieszę się, że Wy się wybawiliście na całego! :D
Jahoo81 przepraszam, że tak późno, ale dziękuję za życzenia! Również Tobie życzę wszystkiego dobrego! :)
Blase już wkrótce napiszę, jak było na masakrze. :D Muszę tylko zebrać myśli. Hehe
Czesiek jaka pobudka?! :P
Wiro już powoli wychodzę z rowerowego lenistwa. (przynajmniej tak mi się zdaje, a przynajmniej jestem chyba na dobrej drodze :D). Relację z masakry zrobię, ale nie mogę obiecać kiedy. :)
Flash bardzo dziękuję za świąteczne życzenia! (trochę późno, ale wolę podziękować teraz niż wcale hehe). Tobie życzę wszystkiego dobrego w nowym roku! Co do grudnia, to faktycznie spasowałem ostro, troszkę szkoda, ale z drugiej strony dobrze było poleniuchować. Myślę, że już niedługo, powolutku, zacznę wracać do jazdy.
Azbest Tobie również dziękuję za życzenia! I podobnie, jak Flashowi wszystkiego dobrego w nowym roku! :)
Siwiutki Tobie też dziękuję za super życzenia! Życzę w nowym roku wszystkiego dobrego i... (analogicznie :D) najpełniejszego smaku Żubra, który będzie łagodził podniebienie po każdej wycieczce!
Pixon dzięki za zaproszenie! Nie mogłem być na BikeOriencie w Łodzi, bo byłem na weselichu swego przyjaciela. :)
Tomalos ja wszystko robię bez kasku. ;P
Leszek dziękuję! Również pozdrawiam!
JESZCZE RAZ WSZYSTKIM DZIĘKUJĘ ZA ŻYCZENIA! JA WAM TAKŻE ŻYCZĘ WSZYSTKIEGO CO NAJLEPSZE W NOWYM ROKU/SEZONIE! ZDROWIA I SPEŁNIENIA MARZEŃ ORAZ WSZYSTKICH CELÓW!
Siwiutki chyba wszystko napisał jak trzeba ;)))) Piotrku! :D Wesoluśkich Świąt, dużo odpoczynku od pracy (masz pewnie na to dwa dni hehe) i aby pod choineczką znalazł się mały prezent o którym tak bardzo marzysz, czyli mapa Polski i komplet sakw :)
Stonka...ma szczęście że chciałam iść do domku bo była by reklamacja z żądaniem odszkodowania... kolano dział..... trochę mniej lub bardziej.... PIOTREK!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Gdzie ta kur........ relacja z masakry!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Do ch... Alfreda??????????????????????????? No i popraw się chłopie ;P Pozdrawiam oczywiście TWA I jeszcze linki warte looknięcia, hehhehehehe http://woofer.wrzuta.pl/film/3ZfsQW2prp/tea_who_you_yeah_bunny http://pl.youtube.com/watch?v=WBniebL55bw http://www.czesiulek.pl/movies.php?movie_id=54 http://www.videosift.pl/story.php?id=9226
Monia! Co Ty tam rozrabiasz, guza sobie nabiłaś, czy naprawde porządnie stłukłaś sobie kolano? Ja kiedyś zimą wychodząc z Biedronki zjechałam ze schodów na tyłku trzymając w rękach 2x5l mineralkę. To nie był fajny widok i kość łogonkowa też nawalała kilka dni :D Nie kupować kafelków z Dronki :P a jeszcze lepiej nie chodzić po nich w zime, bo są badziewne ;/
P.S. Piotrusiu... przez Twoją ulubioną sieć sklepów (nie stonka) zostałam OMC kaleką :(((((((( Chyba będę żądać odszkodowania..... Wychodząc z tgo sklepu poślizgnęłam się na "szklance" i moje ,kolano jst w opłakanym stanie... Oj oj oj.....weź im coś powiedz...piaseczek albo cóś.... ;)
Pomyliłeś się. Wiola i Asia uczą się. Jedna do matury, druga nowych przepisów dotyczących opłat za.... . ;) Moja Lodówka ma kółka, a ja mam do niej PILOTA, wiec robię z nią co i kiedy chcę. :)))
Poeta.... ;) Powiem tylko, że Wiola już kombinuje: jaki "nawóz" by Młynarczykowi przygotować? Ostatnio mówił, że wyżarł kawał wału przeciwpowodziowego, obok Instytutu Matematyki, taki był wyjałowiony po Piwnej wizycie. ;) Trzeba o niego dbać, bo inaczej nasz Szef straci robotę i BIKEstats zniknie. ;) To dopiero by była tragedia. :)
hehehe Pioterku :D Prawdziwy kunszt artystyczny :D Normalnie mistrz Matejko tzn. Mickiewicz się chowa! :D Jeszcze do tego melodia i stworzycie hymn na drogę ;)))))))
5 minut - wychodzenie z łóżka 1 minuta - przecieranie oczu 1 minuta - szukanie kapci 2 minuty - dojście do toalety i siku 8 minut - dojście do łazienki i polerowanie 2 minuty - szykowanie ciuszków 3 minuty - ubieranie się 3 minuty - dojście do kuchni i browar 2 minuty - przygotowanie rowerka do jazdy 9 minut - małe śniadanko i herbatka 2 minuty - zjazd windą na dół i założenie rękawiczek RAZEM: 38 minut!
Teraz tak: Zostało 22 minuty, z których 2 spędzę stojąc na światłach. :D A więc mam na jazdę 20 minut i do pokonania 6370 metrów do Panny z Wielkimi Kolanami. Wystarczy, że będę poruszać się z prędkością średnią 19,11 km/h i dotrę na 9:00! :D Da się zrobić! :P
Siwiutki kask został w szafie :D Z morzem super pomysł, kto wie, jak się zrobi ciepło to można byłoby coś takiego wykombinować! :D Zapewne byłby to sympatyczny wypad.
Czesiek w takim razie, jeśli nic nie stanie nieprzewidzianego na przeszkodzie, to jedziemy na hałdę! :D
a tak poza tym, to wsiadaj do pociagu w jakis weekend, daj cynk ze jedziesz nad morze to sie przylacze so smigania. proponuje Łebę, bo jeszcze nie byłem a jest podobno ciekawie. pozdr.
Wiola dała mi cynk, że zszedłeś do piwnicy, więc... zadzwoniłem. ;) "Pięknych" rzeczy ja się dowiaduję. :((((((((((((((( Zaraz będzie: "bo zupa była za słona". ;)))
Agenciara w wannie robiłem co innego :P A nad wydłużeniem dystansu już pomyślałem i zrobię go jutro! :D Jednak będzie to ciekawsza trasa niż proponowana przez Ciebie kochany Jemiołosku! :)
Kosmacz jakie panele?! :D Nie wjechałem w ścianę, bo od 3 dni nie piję piwa. :P
Azbest a widzisz! :D Wyjechałem za chlebem, ale już wróciłem. :)
Wiro jakiej gleby?! Na błotko?! Ja gleby nie marnuję, bo szkoda mi głodujących Glebożarciuchów! :P
Benasek średnia wyszła spora! Jakieś 2,5 km/h :) Fajnie dzierżyć jakiś rekord, nawet jeśli jest on z kategorii... najsłabszych.
Blase zaraz wprowadzę poprawki! :D Dzięki za cenną uwagę hahaha
DMK77 normalnie zwijam się z bólów! Dobrze, że Kosma pożyczyła mi swoją maść na żylaki! :P:P (chyba Kosmacz mnie zabije hehe)
Czesiek sam byś chciał się tak karnąć jak ja. :P A co do hałdy... kto powiedział, że nie będzie?! :D Moja propozycja: CZWARTEK, bądź PIĄTEK. :) Wiola dała mi cynk, że zszedłeś do piwnicy, więc... zadzwoniłem. ;)
Matys ja nie mam matki, tylko mamusię! :) I nie nabijaj się ze sweterka, najważniejsze, że Asia go lubi! :P Zdziwisz się, ale dzisiaj założyłem sobie nowe opony na obręcze... grubość 2.3 :D Ostatni raz na takich jeździłem z 5 lat temu hahaha
Blotniki przetestowane ... ale szkoda tego pieknego sweterka ... !!! CALY w BLOCIE!!! Matka Cie piotrze za niego zabije buahhahahahah.Dobrze ze juz na slikach nie podazasz bo te wczesniej wspomniane szpary miedzy kafelkami stanowilyby dla Ciebie powazny problem ....
Tak na marginesie. Hałdy w tym roku nie będzie? :( Tak zrozumiałem po.... powrocie z "piwnicznego" czyszczenia staruszka. To ja tak ciężko pracuję pod ziemią, a On sobie pogaduszki z Wiolą urządza. ;(
ja bym tam zaaranżowała nieco błocka, ale to lepiej w wannie bo szkoda przedpokoju :) musisz koniecznie wydłuzyć dystans: Kuchnia, przedpokój - łazienka :D
Nie choruję na tzw. "cyklozę".
Pokonywanie dystansu i własnych słabości, poznawanie nowych miejsc i ludzi (w niektórych można nawet się zakochać :D ), zdrowe i przyjemne spędzanie wolnego czasu - o to w tym wszystkim chodzi!
I tak właśnie wygląda ta moja zabawa z rowerem. :)
Uwielbiam jeździć długie dystanse i pokonywać podjazdy.
Kocham lasy, kocham góry, kocham jeździć. :)
Czasem bawię się w rowerowe rajdy na orientację ale najwięcej radości sprawia mi podróżowanie z sakwami. W wakacje 2009 roku wraz z moją kochaną Asią i przyjacielem Mateuszem pokonałem trasę Dookoła Polski. Łącznie przejechaliśmy niemal 4000 kilometrów w ciągu 30 dni. Na trasie towarzyszyli nam nasi Przyjaciele. Poza tym mam na swoim koncie wypady do Pragi, Wilna oraz na Bornholm. W głowie są kolejne plany. :)
Na blogu BIKEstats.pl dodaję regularnie i nieregularnie wpisy od czerwca 2006 roku. Można tam znaleźć tysiące zdjęć, oraz setki opisanych tras i relacji z wycieczek mniejszych i większych. :)
Trochę statystyki:
PRZEBIEG: 52'788 km (30.04.10)
MAX DYSTANS: 323,40 km (24.07.08)
MAX PRĘDKOŚĆ: 72,00 km/h (Puchaczówka, 20.09.09)
POWYŻEJ 300 km: 2 razy (stan na 19.03.12)
POWYŻEJ 200 km: 16 razy (stan na 19.03.12)
POWYŻEJ 100 km: 170 razy (stan na 19.03.12)