Rokita i potężna burza

Sobota, 17 maja 2008 · Komentarze(10)
To był wyjazd! :D

Celem było dotarcie do byłej fabryki amunicji w Zasiekach / Brożku. Nie będę się tu o niej rozpisywał, bo już wcześniej to zrobiłem. Ciekawych zapraszam do kliknięcia w podany link.
Ta fabryka to dla mnie bardzo ciekawe miejsce, owiane tajemnicą.

Mam do niej niecałe 30 kilometry, pod warunkiem, że jadę lasem. :)
I taki też był plan. Najpierw dotrzeć do niej lasem, a potem wrócić sobie asfaltową drogą jadąc przez Brody i Lubsko.

Jechało się bardzo przyjemnie.
Dużym zaskoczeniem było dla mnie to, że na terenie fabryki spotkałem dziś masę ludzi. Można powiedzieć, że była tam zorganizowana impreza dla wielbicieli paintballa.
Mijałem profesjonalnie przygotowane areny do rozgrywania zawodów, do tego wiele budynków i bunkrów było zaadoptowanych na potrzeby tej imprezy.
Widziałem tam oprócz Polaków sporo Niemców i Czechów.
Rozstawili sobie nawet ogródki piwne i grille. :D
O tym, że przytargali tam jeszcze jakiś czołg i moździerz to już w ogóle nie wspomnę. hehe
W sumie fajnie, że wreszcie ktoś zaczyna wykorzystywać tereny po fabryce do takich celów.
Jest to teren, na którym można zrobić spore pieniądze.

Z fabryki wyjechałem na drogę betonową w Brożku i wtedy zobaczyłem sunącą w moim kierunku czarną chmurę...
Z nieba zwisały wręcz olbrzymie, czarne kołtuny chmur...
Wiedziałem, że będę miał do czynienia z potężną burzą, ale to co mnie spotkało za kilkadziesiąt sekund przeszło moje najgorsze oczekiwania. :D

Najpierw zerwał się niesamowicie porywisty wiatr...
Następnie zderzyłem się ze ścianą deszczu.
W kilka sekund byłem cały mokry, niestety nie tylko ja. :/
Komórka zamokła i nie działały mi klawisze.

Okazało się, że jadę w samym centrum burzy. Pioruny waliły jakieś 100 metrów ode mnie. To był błysk i od razy niesamowity huk. :D
Nie ryzykowałem i postanowiłem burzę przeczekać na stacji PKP Zasieki.

Po 15 minutach burza przeszła i sunęła na Jasień, a ja sobie za nią tylko jechałem. :D
Musiałem zasuwać szybko, bo dzwonił do mnie kilka razy ojciec, a ja nie mogłem odebrać telefonu. Nie chciałem żeby się martwił. hehe;)

Wyjazd był bardzo udany! :)

TRASA:
Jasień -> ...las... -> Świbinki -> Nowa Rola -> Gręzawa -> ...las... -> fabryka amunicji -> Brożek -> Zasieki -> Marianka -> Jeziory Wysokie -> Brody -> Chełm Żarski -> Lubsko -> Budziechów -> Jasień

Z taką pogodą zaczynałem... :D


Przedzierałem się przez takie laski


Śmigałem takimi drogami... :)


Życie na torowisku :D


Pająk – jakiś Krzyżak, chyba ogrodowy ;)


Przy wjeździe do fabryki


Tak wygląda większość dróg na terenie fabryki


Wśród drzew ukryte są setki budynków biurowych, mieszkalnych, produkcyjnych i bunkrów


Burza atakuje! :D


Ulewa, nawałnica... po prostu Deszczowa Apokalipsa! :D


Krajobraz po burzy :)

Komentarze (10)

Czasem myślę o Bogu jeszcze.
Poza tymi dwoma osobami życie dla mnie nie istnieje. ;P

Mlynarz 17:01 środa, 28 maja 2008

Ręka mi się trzęsła. Bo akurat pomyślałem o Tobie. ;P

Mlynarz 18:46 wtorek, 27 maja 2008

Aga coś strasznego?! Ja to uwielbiam! :)
Człowiek wtedy czuje się wolny na maxa! :)
No przecież napisałem, że przeczekałem burzę na stacji PKP w Zasiekach. :)
W centrum burzy nie ma co jeździć. Jak pioruny walą 100 metrów od Ciebie to jest dość spore prawdopodobieństwa, że w końcu trafi w ciebie.
Co innego, jak burza idzie sobie bokiem. :)
Nie bój się pajączków, one są malutkie. :)

DMK nie torfowisko tylko torowisko. :D

DARIUSZ dzięki! :)
Masz rację, las jest wspaniałym miejscem do jazdy.

Pozdrawiam!

Mlynarz 12:16 wtorek, 27 maja 2008

ajajajjaj nie no to musiało być coś strasznego................... jechac tak samemu w.... w... w..... a brrrrr... w lesie! :D:D:D

oj Piotrek :P przez Ciebie nie będe mogla spac, beda snily mi się pająki wstrętne i te pioruny :P
jechales w centrum burzy? pioruny waliły 100 metrów od Ciebie? mdleję na samą myśl :D <trzask, trzask, BUUUUUUUMMMMM....... zemdlałam i z krzesla spadlam ;)>
wody wody ;)
szkoda ze nie miales sie gdzie schronic :( ja to kiedys mialam chec sie wbic do jakeigos gospodarstwa taka peniara ze na sam widok pioruna nogi mam jak z waty :D ale na szczescie w dobrym momencie popedaliłam i ominelam burzę bokiem ufffff :)

pozdrawiam odważnego Młynarza :)

Aga 22:47 piątek, 23 maja 2008

Leśne urok najlepszee:) ciekawa fotoleracja:) Pozdr Dariusz

DARIUSZ79 07:09 piątek, 23 maja 2008

Już zmyśliłem. ;P

Mlynarz 12:29 środa, 21 maja 2008
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa rzepo

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]