Wpisy archiwalne w kategorii

woj. Lubuskie

Dystans całkowity:11772.54 km (w terenie 2482.09 km; 21.08%)
Czas w ruchu:565:47
Średnia prędkość:20.78 km/h
Maksymalna prędkość:67.00 km/h
Suma podjazdów:2437 m
Maks. tętno maksymalne:186 (96 %)
Maks. tętno średnie:150 (78 %)
Suma kalorii:8350 kcal
Liczba aktywności:298
Średnio na aktywność:39.51 km i 1h 54m
Więcej statystyk

Po długiej przerwie

Środa, 13 września 2006 · Komentarze(2)
No wreszcie przejechałem się na swym biku'u.

Przerwa trochę przydługa... dużo rzeczy się na to złożyło :)

Dzisiaj tylko przejechałem się na warsztat samochodowy.

Warsztat

Wtorek, 25 lipca 2006 · Komentarze(0)
Tylko pojechałem na warsztat zobaczyć jak tam autko i później je
odebrać. Szkoda, że ostatnio mało jeżdżę ale niestety dzień z gumy nie
jest :( a pracować trzeba ostatnio sporo - to się jednak opłaci :D

Dumny z mamy

Poniedziałek, 24 lipca 2006 · Komentarze(0)
Dzisiaj postanowiłem kolejny raz zabrać na rower swą mamuśkę i kurde jestem z niej bardzo dumny bo zrobiła jak na siebie bardzo fajny dystans, w całkiem przyzwoitym tempie i bez żadnych śmiesznych przerw :D

Świbinki w słońcu

Sobota, 22 lipca 2006 · Komentarze(2)
Znów rodzinne strony.
Lasem do Świbinek, dalej: Nowa Rola - Drzeniów - Grabów - Bronice - Zieleniec - Lisia Góra - Jasień
Wszystko w tym wspaniałym słońcu. :)

Las w piekle

Piątek, 21 lipca 2006 · Komentarze(0)
Dzisiaj las - w tym piekle to nawet fajna alternatywa :), później jeszcze wieczorkiem traska: w rodzinnych stronach Jasień - Świbna - Bieszków - Jasień

Przebijanie się lasem

Poniedziałek, 10 lipca 2006 · Komentarze(0)
Z Jasienia do Lubska i dalej na Dłużek-Nowa Rola-Świbinki, powłóczyłem się po lesie i powrót do domku.

Wieczorem wziąłem na przejażdżkę swoją mamcię :), a co! trzeba dbać o kondycję mojej mamusi hehe i pojechaliśmy na traskę Jabłoniec-Golin-Jaryszów-Pietrzyków stamtąd lasem do Bronic (troszkę pobłądziliśmy) i powrót do domku przez Zieleniec i Lisią Górę już w mroczku...

Jutro już powrót do Wrocławia.

Finał

Niedziela, 9 lipca 2006 · Komentarze(0)
Dziś tylko pojechałem załatwić pewną drobną sprawę.

Ależ piękny, dramatyczny finał dziś oglądaliśmy... miód.