Wieczorne bieganie

Niedziela, 24 listopada 2013 · Komentarze(2)
Kategoria Bieganie
Żarskimi ulicami, między kroplami deszczu. Wreszcie.

Parkrun, Flash, Podrosche i nogi z waty...

Sobota, 19 października 2013 · Komentarze(7)
Uczestnicy
Flash wyciągnął mnie na żarski Parkrun.
Ale nogi ciężkie jak z gliny i miękkie jak z waty zarazem.
Nic dziwnego.
Będzie lepiej.
Dziś był ziąb. Dużo liści. Trochę błota.
Spodobało mi się.
Czas zacząć znów biegać.
Czas zacząć znów jeździć.
Bo tak jest dobrze.

Później jeszcze odprowadziłem naszego Gościa do przejścia granicznego w Przewozie. U naszych zachodnich sąsiadów nastąpiło pożegnanie. Flash ruszył do Jeleniej Góry, a ja do moich Dziewczyn.
Weekend zaczął się bardzo fajnie.
I taki zostanie do końca.

Z czasem znów nogi będą jak dawniej, albo i lepsze.
I tak będzie ze wszystkim.
Zadbam o to.
Jak ma się odpowiednie wsparcie, to tak naprawdę... wszystko jest możliwe.
To nie są mrzonki. :)
Kornelcia - kibic doskonały © Mlynarz

Flash Sorau

Piątek, 18 października 2013 · Komentarze(3)
Uczestnicy
W mieście Żary zawitał Flash...
To bardzo dobrze.
I się przewietrzyłem wieczorem.
Śliwowica strasznie mocna.
Też dobrze.

Żegnaj Kosmo...

Czwartek, 29 sierpnia 2013 · Komentarze(9)
Uczestnicy
Na PKP/z PKP.
Plan na dziś był inny.
Kosma jednak musiała odjechać.
Została wezwana na pępkowe.
Siła wyższa.

Shrek, Królewna Śnieżka i Czterej Pancerni

Wtorek, 27 sierpnia 2013 · Komentarze(5)
Uczestnicy
Wraz z Nieposkromioną Kosmą, która dziś znów zapragnęła posmakować Broka w terenie.

Gdzieś na Grabik, potem Lubanice.
Rozmowy o energii odnawialnej, wiatrakach, nieruchomościach i Shreku.
Potem popas na przefajnej rowerowej miejscówce w Lubomyślu.
Rozmowy o biznesie, marzeniach biznesowych, marzeniach niebiznesowych i Królewnie Śnieżce.
Przerwa na Horlaka, Snickersa i penetrację ruin kościoła.
Przeprawa przez las do Olszyńca.
Rozmowy o Czterech Pancernych i życiu na wsi.
Marszów i lasem do Siodła. A że zmysł nawigatorski czasem zawodzi, że w mapę nie chciało się zajrzeć, to wylądowaliśmy na żarskich Koszarach. No i cóż było robić - powrót do domku z odbiciem na cmentarz.
A przy domku spotkaliśmy piękną Kori i piękną Asię.
Dalej dzień toczył się sielsko i przyjemnie.
I toczy się nadal tak.
No i dobrze.

Przed rowerem trzeba nieco poćwiczyć © Mlynarz


To i niektórzy ćwiczą! © Mlynarz


Ruina kościoła w Złotniku © Mlynarz


Kosma pomyka po lubuskim dukcie © Mlynarz

Morsownia

Niedziela, 25 sierpnia 2013 · Komentarze(4)
Uczestnicy
Świetni goście u nas.
Kosma, Tomek i "Borys".
Kornelcia zachwycona. Taka publika.
Jest przed kim się popisywać zdobyciem nowej umiejętności.
A buzia radosna krzyczy: "ja chodzę"!!!
To piękne.

A dzisiejsza trasa z Żar do Morsowni w Bożnowie.
Miło. Przyjemnie. Wesoło. Tak jak lubię.
Choć gdzieś tam czasem głowa ćmiła.

Wieczorem z Kosmą na Muzyków do Biedronki.
Bo Leżajsk jest pyszny.
A wieczór ciepły.
Tak jest dobrze.

Na piwo

Poniedziałek, 19 sierpnia 2013 · Komentarze(6)
Po wykąpaniu Kornelci.
Z Włókniarzy na Muzyków.
Bo wciąż smakuje.
Nawet bardziej...