W końcu, po bardzo wyczerpującym,

Niedziela, 6 maja 2007 · Komentarze(6)
W końcu, po bardzo wyczerpującym, fascynującym i pełnym emocji długim weekendzie wsiadłem na rower :D

Na szczęście nie zapomniałem jak się używa rowerka hehe

Wieczorem pojechałem do Lubska na „Orlen” nadymać kółka :D

Mój wspaniały rower, przez cały tydzień był rozkręcony, bo jakoś nie miałem zbyt wiele wolnych chwil na to by go poskładać :) Nie żałuję jednak, bo to był piękny tydzień (pomimo braku rowerowania :D )

Wreszcie założyłem sobie nowe klocki hamulcowe, bo ze starych prawie nic nie zostało.
No i najważniejsze... po 5 miesiącach mam znowu hamulec przedni haha
Najpierw kupowałem przez 3 miesiące tarczówkę, a następne dwa ją zakładałem – grunt, że dopiąłem swego haha

No i miło znów z Wami jeździć! :)

Pozdrawiam!

Dziś przetestowałem nowy rower

Czwartek, 26 kwietnia 2007 · Komentarze(13)
Dziś przetestowałem nowy rower swojej mamy.
Jeździ się na nim świetnie, ale ja tam wolę swój :D

Wieczorem zrobiłem trasę z rodzicami (to samo co wczoraj z mamą).

Ależ ja jestem rodzinny... hehe

TRASA
Jasień -> Jabłoniec -> Golin -> Jaryszów -> Lipsk Żarski -> Drożków -> Świbna -> Jasień (na tej trasie testowałem nowy rower)

Jasień -> Jabłoniec -> Golin -> Zieleniec -> Jasionna -> Bronice -> Zieleniec -> Lisia Góra -> Jasień (a tą trasę zrobiłem z rodzicami)

WRESZCIE!

Środa, 25 kwietnia 2007 · Komentarze(11)
WRESZCIE!

Wreszcie zrobiłem jakąś porządniejszą traskę :)
Nie mogłem już doczekać się dnia, w którym sobie na to pozwolę, a wszystko przez moje ostatnie obowiązki (zwłaszcza na uczelni). Mam nadzieję, że w najbliższych dniach znajdę jeszcze trochę okazji do jazdy.

Pogoda u mnie była rewelacyjna!
Ciepło, około 21 stopni, sucho, a jedynym minusem był chwilami przeszkadzający wiaterek, ale to już jest nic w porównaniu z tym, z czym jeszcze do niedawna mieliśmy do czynienia :)

Postanowiłem zrobić trasę identyczną do tej, którą odbyłem po raz pierwszy 6 lat temu...

Późnym popołudniem wyruszyłem z Jasienia doskonale mi znanymi wioskami, by dojechać do drogi Lubsko – Zielona Góra. Tam wjechałem w las, przez który przebiłem się aż do wsi Dachów leżącej nieopodal Bobrowic.

Jazda lasem była bardzo wymagająca (zwłaszcza dla takiego laika terenowego jak ja hehe). Najpierw miałem do wyboru masakryczną kostkę brukową, albo głęboki piach...
Później wyboru już nie miałem... został mi piach hehe
Mimo to heroicznie posuwałem się do przodu, by wreszcie telepać się po jakichś wertepach (pewnie dlatego tą drogę nazwali „Czołgowa” :D ), w pewnym momencie droga w ogóle nie była przejezdna, przy samym końcu wyjechałem też na jakąś saharę :D
Był to niewątpliwie najcięższy odcinek mej dzisiejszej trasy, ale wspominam jazdę po nim bardzo sympatycznie, bo odmiana w mojej jeździe jest jak najbardziej wskazana od czasu, do czasu :)

Po wyjeździe z lasu udałem się w kierunku Bobrowic, gdzie przeciąłem przed Barłogami Kanał Dychowski.

Później obrałem kierunek na Nowogród Bobrzański. Jechałem mało ruchliwą drogą, gdzie mogłem podziwiać urocze, nieco zapomniane wioseczki.
Ciągle otaczał mnie las i w większości miałem pod górkę :)
W Łagodzie przejechałem przez Bóbr, przez który jeszcze tego dnia śmignąłem z prędkością 62 km/h w Nowogrodzie Bobrzańskim :D

Do domu wróciłem standardowo, kończąc tym samym objazd starej trasy...

Po godzinie dwudziestej wybrałem się na rower jeszcze ze swoją mamą, która dziś po raz pierwszy śmigała na swoim crossowym bike’u :)
Była wniebowzięta i wcale jej się nie dziwię, bo ma super rower.
Wróciliśmy już po ciemku, ale miało to swój klimat.

W ten oto sposób pękła dziś u mnie wreszcie setka.

Jak zawsze... było bardzo fajnie! :D

Bruk i piach – jedno gorsze od drugiego...


To kto tu k... ma pierwszeństwo?! :D


Droga Czesława :D


Przyjemna alejka brzózek


Droga jak w nazwie... czyli „Czołgowa”


Znalazłem jakiś objazd tego bajora


Kanał Dychowski


Piękne konie – okolice Barłogów


Wysoka – kościółek


Słońce szykuje się do zachodu...



1.TRASA:
Jasień -> Wicina -> Guzów -> Zabłocie -> Dachów -> Barłogi -> Bobrowice -> Chojnowo -> Żarków -> Łagoda -> Wysoka -> Sterków -> Bogaczów – Nowogród Bobrzański -> Zabłocie -> Guzów -> Wicina -> Jasień

2.TRASA:
Jasień -> Jabłoniec -> Golin -> Zieleniec -> Jasionna -> Bronice -> Zieleniec -> Lisia Góra -> Jasień

Dziś brak czasu. Do południa

Wtorek, 24 kwietnia 2007 · Komentarze(10)
Dziś brak czasu. Do południa odsypianie nocki, a później wyjazd na urodziny mej siostry.

W takim przypadku mogłem tylko krótko pojeździć.
Zrobiłem traskę:
Jasień
Świbna
Bieszków
Jasień

MARATON WROCŁAWSKI

W

Niedziela, 22 kwietnia 2007 · Komentarze(12)
MARATON WROCŁAWSKI

W tym pięknym, słonecznym dniu, we Wrocławiu odbył się 25. Maraton Wrocławski.
Muszę przyznać, że podziwiam wszystkich ludzi, którzy startują w maratonach. Trzeba przecież dużo pracy włożyć w to, by odpowiednio przygotować się do biegu na tak długim dystansie. A kiedy już biegniesz, dopadają cię różne kryzysy, które też trzeba przezwyciężać na trasie biegu. Wielce szanuję tych ludzi, niezależnie od tego czy biegają w czasie trochę ponad dwóch godzin, czy sześciu.

Szkoda, że są ludzie nie rozumiejący tej idei. Dziś byłem świadkiem, jak na Placu Uniwersyteckim, jakiś pan w podeszłym wieku zrobił awanturę policjantowi pilnującemu ruch. O co temu panu chodziło, nie wiem do tej pory. Mówił coś o tym, że nie powinni blokować ruchu, bo ktoś chce sobie pobiegać, dlatego że on musi teraz iść do domu 200 metrów dłuższą trasą, czy coś w tym stylu... :D

W ogóle na świecie jest dużo buraków :D
Np. dzisiaj, jakiś cep strasznie na mnie trąbił swoim polonezowym klaksonem, gdyż jechałem sobie ulicą Ślężną... (nie ma tam ścieżki, więc pozostaje tylko droga)
Ów kretyn, zdobiony obleśnymi wąsami i krzaczastymi brwiami, trzymający fajkę w pysku musiał być w siódmym niebie, gdy zatrąbił na mnie hehe
Przez chwilę zastanawiałem się co on ode mnie chciał, ale doszedłem do wniosku, że jego intencji nigdy już nie odgadnę.
Chyba był zły, bo ma popsutą skrzynię biegów w swoim super skorodowanym polonezie hehe
Jak mnie wyprzedził to coś mu tam zatrzeszczało wewnątrz auta, coś jakby zmielił garść śrub i gwoździ w wielkim młynku do kawy hehe (ale wymyśliłem) :D

A później to dopiero musiał mieć doła... bo za zakrętem czekał na niego taki, oto korek buahaha (maratończycy biegali :D )


A gdzie jeździłem?! Ano pojechałem dzisiaj z Czarkiem na Maślice obejrzeć działkę, na której powstanie super nowoczesny stadionik na Euro :D
Później uderzyliśmy na Stabłowice i jechaliśmy sami nie wiedząc już dokąd :D
Przejechaliśmy koło oczyszczalni ścieków na Janówku i wylądowaliśmy w rzepakowym polu :)

Wróciliśmy się wałami na ulicę Stabłowickę i później już Kosmonautów, Estakada i Hallera do domku.

Jeszcze po szesnastej pojechałem rowerkiem na Stare Miasto, bo przypomniało mi się, że... dziś rano zostawiłem tam auto pod Uniwerkiem, a później z zajęć wróciłem tramwajem hehe
Tak się zastanawiałem, gdzie może być moje auto i mi się przypomniało :D

Wielki szacunek! Biegną maratończycy na ulicy Hallera

Miałem dziś pojechać w jedno

Sobota, 21 kwietnia 2007 · Komentarze(3)
Miałem dziś pojechać w jedno fajne miejsce wieczorkiem, lecz nie dojechałem, gdyż zawrócił mnie do domu ważny telefon. Udało mi się dotrzeć prawie do Carrefoura hehe

Myślę jednak, że jutro czas pozwoli mi na odwiedzenie tego miejsca, bo mam do niego troszkę ponad 10 km :)

EURO 2012 JEST NASZE!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Środa, 18 kwietnia 2007 · Komentarze(18)
EURO 2012 JEST NASZE!!!!!!!!!!!!!!!!!!

MARZENIA SIĘ SPEŁNIAJĄ!

fot. ze strony: www.wroclaw.pl


Dzisiaj, 18. kwietnia 2007 roku, w Cardiff...

Polska wraz z Ukrainą zostały wybrane!
Będziemy organizatorem Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej!

To o czym marzyłem, o czym myślałem od długiego już czasu, dziś stało się faktem!
Jestem pewien, że mistrzostwa zostaną zorganizowane perfekcyjnie.
Do naszego kraju przyjadą kibice z całej Europy, zobaczą naszą wspaniała Ojczyznę, poznają Polaków takich prawdziwych, a nie stereotypowych :D

Czeka nas dużo pracy, ale trzeba pamiętać, że na organizacji takiej imprezy nikt jeszcze nie stracił.
Polska na tym skorzysta wielce.

Już dziś wiem jedno...

Nasza reprezentacja zagra w Mistrzostwach Europy trzy razy z rzędu!

Dlaczego?!


W 2008 zagramy, bo zakwalifikujemy się bez problemu (po prostu za dobrze gramy :D )
W 2012 zagramy, bo... jesteśmy organizatorem Mistrzostw :)
W 2016 zagramy, bo... takie jest prawo MISTRZA!!! :)


p.s.
A moja dzisiejsza jazda... :D
No cóż...
Podobnie, jak Zielak nie miałem za bardzo czasu na rowerowanie i podobnie jak on przejechałem tylko 10 metrów! :P
Z pokoju na balkon :D