SZARO, BURO I PONURO...
DO TEGO

Piątek, 12 września 2008 · Komentarze(9)
SZARO, BURO I PONURO...
DO TEGO CHŁODNO I WIETRZNIE...
ALE BYŁO BARDZO FAJNIE! :)


Jako, że wczoraj był dzień bez rowera to dziś miałem nieodpartą chęć trzaśnięcia stóweczki. :D
Nie zniechęcała mnie nawet pogoda. Mocno wiało i było bardzo chłodno, a chmury na niebie sprawiały, że cały dzień był ponury...
Ja jednak czułem się zupełnie inaczej. :)

Cel to były Smarchowice Śląskie, mała wioseczka z drewnianym kościółkiem położona już w województwie opolskim.
Tak po prostu ją wybrałem. :)
Palcem na mapie. :D
No i pojechałem. Trochę późno, bo po godzinie szesnastej, jednak byłem przygotowany na jazdę w ciemnościach. :)

Do Smarchowic jechałem przez jaz w Ratowicach i Jelcz-Laskowice, odwiedzając przy tym licznie wioseczki. Trochę uwagi poświęciłem niektórym kościółkom i to zaowocowało tym, że w dziś stworzyłem 5 nowych waypointów. Ciągle mam nadzieję, że ktoś zacznie się w to bawić na Dolnym Śląsku. :D
Dzisiejsze waypointy:
- Jaz w Ratowicach
- Piekary – wieża przeciwpożarowa
- Minkowice Oławskie – dawny kościół ewangelicki
- Tajemniczy rycerz z Przeczowa
- Smarchowice Śląskie – drewniany kościółek

Trasa była bardzo przyjemna, znalazło się też na niej troszkę terenu.
Wiatr choć się starał, nie mógł mi dziś odebrać przyjemności z jazdy. ;)

Po 60 kilometrze zapadały ciemności. Ja jednak nie od dziś lubię jeździć, gdy jest ciemno – taka jazda ma swój niepowtarzalny klimat.

W drodze powrotnej zatrzymałem się na chwilę w Oławie, by wreszcie się czegoś napić. :D
Przez 120 kilometrów wypiłem tylko małego Tymbarka. Muszę poszukać swój bidon w końcu. hehe

We Wrocławiu uderzyłem jeszcze do Sulimka, by załatwić pewną sprawę. ;)
Ostatnie kilometry obfitowały już w bardzo zimne powietrze, trochę żałowałem, że nie zabrałem czapki, bo by się przydała. :)

Podsumowując:
To był piękny dzień, świetna trasa i bardzo ciekawe, nowopoznane miejsca.

TRASA:
WRO/Księże...
Mokry Dwór -> Trestno -> Blizanowice -> Siechnice -> Groblice -> Kotowice -> Ratowice -> Łęg -> Jelcz-Laskowice -> Piekary -> Kopalina -> Minkowice Oławskie -> Miłocice -> Radzieszyn -> Przeczów -> Niwki -> Smarchowice Śląskie -> Barzyna -> Ligota Książęca -> Mikowice -> Biskupice Oławskie -> Janików -> Stary Górnik -> Oława -> Stanowice -> Marcinkowice -> Groblice -> Siechnice -> Radwanice...
WRO/Księże – Gaj – PKS – Gaj – Księże

”Who Will Find Me”

JAZ W RATOWICACH


MINKOWICE OŁAWSKIE – DAWNY KOŚCIÓŁ EWANGELICKI


FRONTOWA ŚCIANA TEGO KOŚCIOŁA


KOŚCIÓŁ W MINKOWICACH WIDZIANY OD PRZODU


TAKIE DROGI TEŻ DZIŚ POKONYWAŁEM :)


”MOROWY KRZYŻ” Z PRZECZOWA, 1696 ROKciekawostka


PAŁACYK W PRZECZOWIE


KOŚCIÓŁEK W SMARCHOWICACH


JEDEN Z WITRAŻY DREWNIANEGO KOŚCIÓŁKA


LIGOTA KSIĄŻĘCA – KOŚCIÓŁEK

Komentarze (9)

DJK chyba. :D
Ja się na tym nie znam. Jestem kompletnym laikiem. hehe
Może kiedyś się fotografowaniem bardziej zainteresuję ale póki co skupiam się na innych rzeczach. ;)

Pozdrawiam!

Mlynarz 17:59 poniedziałek, 15 września 2008

A tryb "Zmierzch" sam ustawił ISO na 640 i wydłużył czas naświetlania :-)

djk71 04:41 poniedziałek, 15 września 2008

ELiza proszę bardzo ale nie ma za co dziękować. :)
A ja lubię i jeździć i pisać. :D

Rafaello do zimy czeka nas jeszcze dużo ciepłych dni. :)

Robin nic nie kombinowałem z ISO.
Trzasnąłem zdjęcie z gotowego trybu "zmierzch". :)

Pozdrawiam!

Mlynarz 03:09 poniedziałek, 15 września 2008

W tym ostatnim zdjęciu zwiększyłeś ISO? Pozdro

robin 17:39 niedziela, 14 września 2008

Ostatnia fotka bardzo mi się podoba.Ciekawie to wyszło.
Ciepłe ciuchy czas zakładać,a tak fajnie ciepło było.
Pozdrawiam.

Rafaello 07:51 niedziela, 14 września 2008

:)
dzięki:) zdecydowanie wolę jeździć niż pisać...

eliza 23:58 sobota, 13 września 2008

bardzo Ci dziękuję za info i kontakt do admina, pozdrowienia:)

eliza 23:30 sobota, 13 września 2008

Mdudi po prostu gdzieś zgubiłem mój bidon. :D
Jakoś tak wczoraj nie chciało mi się i tak pić na trasie, pewnie przez tą temperaturę. :)
A setka wystarczająco gasiła moje pragnienie. ;)

Pozdrawiam!

Mlynarz 22:55 sobota, 13 września 2008

Widzę, że trzymasz się zasady: albo piwo na wyjeździe, a jak nie piwo to żeby się nie zhańbić to jak najmniejsza ilość napoju niepiwowego :P. Gratuluje seteczki, pomimo niezbyt fajnych warunków :).

mdudi 20:04 sobota, 13 września 2008
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa kowst

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]