Czyli mordercza jazda z zabrzańskiej Helenki na osiedle Kosmacza w Dąbrowie Górniczej... Rano trzeba było wcześnie wstać. Dziwnie wstaje się o siódmej, gdy człowiek kładzie się spać o piątej rano...
Na dworze było zimno, w żyłach gorąco...
W połowie trasy rozstaliśmy się z Hose, który odbił na Katowice, a my pognaliśmy dalej 94-ką na Dąbrowę Górniczą. Gdy już dotarliśmy na miejsce, odetchnąłem z ulgą... Jeszcze tylko lodzik, wtaszczyć się na górę z rowerem i... spanie! :)
Wieczorem razem z Asicą wracaliśmy już samochodem do Wrocławia. Szkoda, że tak szybko.
Dziękujemy Monia za gościnę! Jak zawsze było wspaniale! Pierogi z mięskiem... wiśniówka... piwko... :) Nawet BMG Ci wybaczam. :D Teraz zapraszam do Wrocławia!
Dziękuję również za gościnę Anetce i Darkowi! Było j/w. ;P Zapraszam... j/w. :D
Nie choruję na tzw. "cyklozę".
Pokonywanie dystansu i własnych słabości, poznawanie nowych miejsc i ludzi (w niektórych można nawet się zakochać :D ), zdrowe i przyjemne spędzanie wolnego czasu - o to w tym wszystkim chodzi!
I tak właśnie wygląda ta moja zabawa z rowerem. :)
Uwielbiam jeździć długie dystanse i pokonywać podjazdy.
Kocham lasy, kocham góry, kocham jeździć. :)
Czasem bawię się w rowerowe rajdy na orientację ale najwięcej radości sprawia mi podróżowanie z sakwami. W wakacje 2009 roku wraz z moją kochaną Asią i przyjacielem Mateuszem pokonałem trasę Dookoła Polski. Łącznie przejechaliśmy niemal 4000 kilometrów w ciągu 30 dni. Na trasie towarzyszyli nam nasi Przyjaciele. Poza tym mam na swoim koncie wypady do Pragi, Wilna oraz na Bornholm. W głowie są kolejne plany. :)
Na blogu BIKEstats.pl dodaję regularnie i nieregularnie wpisy od czerwca 2006 roku. Można tam znaleźć tysiące zdjęć, oraz setki opisanych tras i relacji z wycieczek mniejszych i większych. :)
Trochę statystyki:
PRZEBIEG: 52'788 km (30.04.10)
MAX DYSTANS: 323,40 km (24.07.08)
MAX PRĘDKOŚĆ: 72,00 km/h (Puchaczówka, 20.09.09)
POWYŻEJ 300 km: 2 razy (stan na 19.03.12)
POWYŻEJ 200 km: 16 razy (stan na 19.03.12)
POWYŻEJ 100 km: 170 razy (stan na 19.03.12)