Lubiąż wieczorową porą... :)

Piątek, 6 marca 2009 · Komentarze(12)
Dziś udało się zrobić bardzo przyjemną traskę do Lubiąża razem z moim Aniołkiem.
Do tej pory byłem tam tylko raz.

Ciężko było nam wystartować, bo przed południem trzeba było podjechać na rehabilitację, następnie zakupy, obiad i... tuż przed wyjściem okazuje się, że mam kapcia. Po załataniu kapcia uszkadzam dętkę łyżką... Łatam i to. Jedziemy - wreszcie! :D
Daleko nie zajechaliśmy, po 3 kilometrach w kole znów nie ma powietrza - masakra.
Odechciewa mi się jazdy, jest już późno - godzina piętnasta...
Za namową Asiczulka zmieniam dętkę, po jakimś czasie nie ma śladu po nerwach i zrezygnowaniu - jest już ciągle tylko lepiej. :)
Jedziemy więc po naszą kolejną seteczkę.

Do Lubiąża dojechaliśmy pokonując sympatyczne wioseczki położne na południe od Odry. Szkoda tylko, że większość tamtejszych dróg jest w opłakanym stanie ale i to ma swój plus, bo pewnie dzięki temu jeździ tam niewiele aut. ;)
Na miejscu, w Lubiążu, nie zabawiamy zbyt długo, bo gdy tam dotarliśmy to zrobiło się ciemno. Posilamy się jednak owocami i lodzikami pod jednym ze sklepów spożywczych.

Powrót robimy północną stroną Odry, a więc gnamy w ciemnościach do Brzegu Dolnego - ten odcinek idzie nam łatwo, lekko i przyjemnie.
W Brzegu na chwilkę odpoczywamy na tamtejszym urokliwym ryneczku.
Następnie postanawiamy się z tej miejscowości przeprawić na drugi brzeg Odry, by mieć krótszy powrót do domu.
Niestety nie możemy skorzystać z tamtejszego promu, gdyż jest nieczynny. Na szczęście mamy do dyspozycji jeszcze przeprawę przez most kolejowy i z niej korzystamy.
Muszę przyznać, że pokonywanie nocą Odry, jadąc mostem kolejowym na rowerze, dostarcza wiele adrenaliny. :)
Fajnie było - Aniołek to zawsze wie, jak mnie zadowolić. ;)

Po tej przeprawie zostało nam niecałe 30 kilometrów, które pokonywało nam się przyjemnie.
Gdy już byliśmy na Kozanowie wpadliśmy na chwilkę do Żabki po chleb i takie, takie. ;)

Zanim wylądowaliśmy w domku spędziliśmy kilkadziesiąt minut na jednej z ławeczek.
To były cudowne minuty, tak jak nasz dzisiejszy wypad i cały dzień. :)

TRASA:
Wro/Kozanów -> Wro/Maślice -> Wro/Stabłowice...
Wilkszyn -> Pisarzowice -> Brzezina Średzka -> Gosławice -> Prężyce -> Lenartowice -> Księginice -> Gąsiorów -> Głoska -> Lubiatów -> Kobylniki -> Brodno -> Rzeczyca -> Chomiąża -> Malczyce -> Lubiąż -> Prawików -> Grodzanów -> Pogalewo Wielkie -> Pogalewo Małe - Pysząca -> Brzeg Dolny -> Głoska -> Gąsiorów -> Księginice -> Lenartowice -> Prężyce -> Gosławice -> Brzezina Średzka -> Pisarzowice -> Wilkszyn...
Wro/Stabłowice -> Wro/Maślice -> Wro/Kozanów

Początki były ciężkie © Mlynarz


Ale warto było powalczyć i wyjechać - Brzeg Dolny © Mlynarz


Żyć, nie umierać! :) © Mlynarz


Po przeprawie mostem kolejowym w Brzegu Dolnym © Mlynarz


Wielkie zakupy w Żabce ;) © Mlynarz

Komentarze (12)

Właśnie się przebrałem, żeby sobie pojeździć przed pracą, a tu zaczęło padać. Mam nadzieję, że przelotnie.
Pozdrawiam i czekam na wspólną trasę

WrocNam 12:13 wtorek, 10 marca 2009

My jesteśmy cierpliwi i będziemy Cię molestować dalej Michał. ;P
A pogoda przez najbliższe miesiące będzie duuuuuużo lepsza od tej, którą widzimy za oknem chociażby dziś. :)

Pozdrawiam!

Mlynarz 10:35 wtorek, 10 marca 2009

W niedzielę z okazji Dnia Kobiet miałem inne zajęcia zorganizowane przez moją Wielką Planistkę ;-)
Szkoda, że znowu się nie udało dołączyć do Was.
Pozdrawiam

WrocNam 07:06 wtorek, 10 marca 2009

:)

Mlynarz 19:08 poniedziałek, 9 marca 2009

To jest siadaka
Jak ja już myślę, że kogoś doganiam, to okazuje się, że i tak mam hektar ;)
A myślałem, że dzisiejszym etapem się bardziej zbliżę

Winq 22:16 niedziela, 8 marca 2009

Kosma a bo to była metalowa łyżka i miałem jakąś wyjechaną dętkę. ;P
Ty Kosma jako wielbicielka mostów i Algida no.1 na BS wiesz co znaczy dobra zabawa i podwyższony poziom adrenaliny. :)
Co do Żabki to byliśmy w innej, bo ta od punkówy jest tylko do 22:00, a mieliśmy małe spóźnienie. W każdym razie widzimy ją na co dzień niemal, to można pozdrowić ją w innym terminie. ;)
Co do weekendu to jeszcze nic nie wiemy na pewno niestety. Nie wiem, czy nie będę musiał jechać wtedy do domu, bo przyszło do mnie wczoraj pewne pismo... :/
Wyjaśni się na dniach.

Darek to tak jak my za Wami - też tęsknimy. :)
A po tych 3 km... generalnie cały świat był moim wrogiem. :D
Dobrze, że Asia była ze mną wtedy. :)

Co do psucia i naprawiania...
Żeby coś naprawić trzeba najpierw popsuć. Choć przyznaję, że urwanego wentyla nie udało mi się jak do tej pory naprawić przy użyciu taśmy klejącej - wciąż nad tym pracuję. ;)

Mavic dokładnie jak mówisz. Kiedy mi się za bardzo nie chce iść na rower to zawsze jeszcze jest ta druga osoba, która mnie ciągnie, a ja jej nie mogę odmówić. :)

Michał wciąż czekam na to, aż wspólnie zrobimy jakąś dłuższą traskę. Na jutro wstępnie planujemy Wzgórza Strzelińskie. Tempo lajtowe ale dystans może wyjść pod 150 km - o ile pojedziemy. :D
Fajnie byłoby gdybyś się skusił. :)

Van bo wiosna idzie. :D
Poza tym trzeba powoli jakąś formę robić na wakacje, bo wtedy nie będzie zmiłuj się. :)

Pozdrawiam!

Mlynarz 12:02 sobota, 7 marca 2009

setka za setką ;OO

vanhelsing 10:23 sobota, 7 marca 2009

Pozytywnie zaszaleliście. Zazdroszczę trasy ;-)
Pozdrawiam

WrocNam 07:25 sobota, 7 marca 2009

Nie ma to jak wzajemna mobilizacja do jazy na rowerze ;)

mavic 07:15 sobota, 7 marca 2009

Ech, wariaci :-) Już za Wami tęsknimy ;-)
Już Cię widzę jak Ci się adrenalina podniosła po tych 3km... dobrze, że Asica była obok ;)

Monika, to Ty nie wiesz, że Piotrek ma zdolności w dwie strony, potrafi taśmą klejącą naprawić rower ale też i wentyl urwać przy pompowaniu... ;-)

djk71 06:58 sobota, 7 marca 2009

P.S. a ja Cię uszkodzę jeśli nie przyjedziecie za tydzień ;)

kosma100 01:26 sobota, 7 marca 2009

:)
Jak może uszkodzić dętkę łyżką facet z takim doświadczeniem?
Po południu na setkę (dam sobie rękę uciąć, że przed chwilą było po 15:00) BIG SZACUN - Wariaci ;)
Lodziki, mosty kolejowe... to taka adrenalinka ;)
A żabka... była punkówa...? Pozdrówcie Ją następnym razem ;) ode mnie oczywiście ;)

kosma100 01:22 sobota, 7 marca 2009
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa eszcz

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]