Linka gazu

Poniedziałek, 31 marca 2008 · Komentarze(6)
Z rana pojechałem do Żar, by odebrać zostawione u Matysa autko.
Trzeba było odstawić je na warsztat. Dość ciężkie zadanie, jeśli weźmie się pod uwagę fakt, że... zerwałem linkę gazu.
No cóż troszkę się namocowałem i przerobiłem sobie swoją furę na taką, gdzie gaz dodaje się ręcznie! :D
Jakoś na warsztat dojechałem.
V-max moją furą w drodze do warsztatu... 70km/h :D

Komentarze (6)

Coś tam faktycznie kopali kiedyś. :)
Na dzień dzisiejszy Żary mają chyba jedynie kopalnie piasku, na który duże zapotrzebowanie mają żarskie i okoliczne huty szkła.

Mlynarz 23:58 piątek, 4 kwietnia 2008

fakt. miałem krótkie zaćmienie. nie żary, a szklary, choć to też Twoje strony. (bardziej Twoje niż moje). Ale w Żarach też coś działałem. tam były jakieś kopalnie węgla brunatnego...

einstein 22:20 piątek, 4 kwietnia 2008

Einstein a nie pomyliły Ci się Żary z Żorami?!
Bo w Żarach nie ma kopalni niklu, chyba że nie słyszałem o niej. :)

Pozdrawiam!

Mlynarz 20:17 piątek, 4 kwietnia 2008

mam w Żarach kolegę - Mańka, co remontuje stary budynek dyrekcji kopalni niklu. Sam - bo ponoć właścicielowi się nie spieszy <lol>. Ale to długa historia... :)

einstein 14:25 piątek, 4 kwietnia 2008

Nie dało się. ;)
Podrasowałem linkę gazu tak, że dodawałem gaz ciągnąc ją ręką. :D

Mlynarz 12:13 czwartek, 3 kwietnia 2008

holowałeś go na biku? :D

Aga 09:22 czwartek, 3 kwietnia 2008
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa oduma

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]