POŁUDNIOWE WIOSKI

Dziś

Niedziela, 9 listopada 2008 · Komentarze(6)
POŁUDNIOWE WIOSKI

Dziś pogoda całkowicie odmienna od wczorajszej.
Zero deszczu, zero chmur, a zamiast tego błękitne niebo i słońce dzięki któremu temperatura we Wrocławiu dochodziła dziś nawet do 16 stopni! :)

Późno wstałem ale za to szybko opracowałem sobie dzisiejszą trasę. :)
Poprowadziłem ją po wioskach na południe od Wrocławia, tak by w ogóle nie jechać ruchliwymi drogami i aby znalazło się kilka nowych dla mnie odcinków.

Po przejechaniu tej traski mogę powiedzieć, że to był strzał w dziesiątkę. Świetnie się jechało!

Najpierw do Siechnic, jak to mam w zwyczaju... przez pola, Trestno i Bilzanowice. :)
Dalej Święta Katarzyna i w stronę Turowa, potem odbiłem na Bogusławice i przez Bratowice do Groblic.
Z tej ostatniej wioski nie jechałem tak jak wczoraj 94-ką, zamiast tego wybrałem wał przeciwpowodziowy, którym dojechałem do Siechnic.
Bardzo fajny jest szuter na wale. :)

Z Siechnic standardowy powrót na Księże, czyli przez Blizanowice, Trestno i pola. ;)

Teraz czas na drugą część dnia, która będzie zapewne równie przyjemna. ;]

TRASA:
Wro/Księże Małe...
Mokry Dwór -> Trestno -> Blizanowice -> Siechnice -> Święta Katarzyna -> Łukaszowice -> Ozorzyce -> Bogusławice -> Sulimów -> Bratowice -> Sulęcic -> Grodziszów -> Zębice -> Groblice -> Siechnice (wałem) -> Blizanowice -> Trestno -> Mokry Dwór...
Wro/Księże Małe

TERENY WODONOŚNE KOŁO MOKREGO DWORU


ŁABĘDŹ :D


WIEŻA KOŚCIŁA POD WEZWANIEM ŚWIĘTEJ KATARZYNY ALEKSANDRYJSKIEJ W ŚWIĘTEJ KATARZYNIE :D


KONIE ;]


I TO SŁOŃCE, KTÓRE DZIŚ POTĘGOWAŁO PRZYJEMNOŚĆ Z JAZDY :)


MOST KOLEJOWY KOŁO SIECHNIC


SIECHNICE

ŻYLETA!

ŻYLETA!

Taki wreszcie mam tylny hamulec. :)
Po tym jak wstawiłem sobie nową obręcz, która jest idealnie prosta, a także po tym jak w końcu porządnie sobie wyregulowałem klocki hamulcowe... dziś po przejechaniu 100 metrów prawie zaliczyłem glebę. :D
Na mokrym asfalcie delikatnie nacisnąłem klamkę od hamulca i było gorąco.
Fajnie mieć sprawne hample. To chyba pierwszy raz u mnie od kilku lat... ;]

Dziś pojechałem sobie do Siechnic przez pola i Trestno.
Stamtąd lasem do Kotowic, a więc zażyłem trochę błotnej kąpieli.
Od Kotowic mżawka, w której jechałem od początku, zamieniła się w dość mocny deszcz.
Jako że zrobiło się ciemno postanowiłem wracać główną 94-ką przez Groblice.
Jechało się bajecznie!
Mimo że padało, było mi bardzo ciepło.
Wciąż czekam aż noga się naprawi. ;]

Tak w ogóle to dzisiaj cały dzień w sercu gościła wielka radość po tym jak wczoraj na świat przybyła nowa, cudowna osoba. :)
Aż strach się bać jaki będę szczęśliwy, gdy będę miał swojego bejboszka ale... na razie jeżdżę na rowerze. ;)

TRASA:
WRO/Księże...
Trestno -> Blizanowice -> Siechnice -> Kotowice (lasem) -> Groblice -> Siechnice -> Radwanice...
Wro/Księże

POCZĄTEK LEŚNEJ DRÓŻKI DO KOTOWIC


LEŚNE BAJORKO


SIECHNICE WIDZIANE Z GROBLIC

JUŻ Z NOWĄ OBRĘCZĄ

JUŻ Z NOWĄ OBRĘCZĄ

A więc chociaż rower jest prawie cały sprawny.
Przy okazji zrobiłem porządek z hamulcami.
A inne rzeczy... poczekają.

Kilometry z dzisiaj to efekt odprowadzenia Czarka na Kamienną.
Także nadymałem sobie kółko orlenowskim kompresorem i zwinąłem z parkingu swoje auto, które wczorajszego, jakże emocjonującego wieczoru... zgubiłem. ;)

W CHOCIMKU U MARTY

Środa, 5 listopada 2008 · Komentarze(9)
W CHOCIMKU U MARTY I ADRIANKA

Ciężko rano było wstać po tym jak późno w nocy się położyłem spać, a winowajcą był Matysek. ;)

Jakoś udało się i pojechałem z Jasienia do Chocimka odwiedzić Martę, Karolinkę i Adrianka.
Napić się pysznego winka, naleweczki, pośmiać się, pogadać i... wytapetować pokój. :)
Doszliśmy w tym ostatnim do perfekcji. ;)

Powrót do domu późno, w kompletnych ciemnościach.
Jednak lampka w rowerze mojej mamy jest po prostu zabójcza!
Zasilana dynamem pozwala mi widzieć nawet drogę 200 metrów przede mną.
Coś świetnego.

I tak sobie wracałem otoczony ciemnością, dookoła znów cisza, ta wspaniała cisza i jakże ciepłe powietrze!
(listopad, godz 21:00 i 11 stopni na plusie)

To był bardzo dobry dzień, oj bardzo!

TRASA:
Jasień -> Budziechów -> Białków -> Stara Woda -> Mokra -> Chocimek i nazad ;)

Motto dnia:
"A ch..., zamaluje się!" ;)

TEN KLIMAT

Wtorek, 4 listopada 2008 · Komentarze(8)
TEN KLIMAT

Chwila w rodzinnym domu. Czyli bardzo fajnie.

Za oknem szaro, mgliście, drogi mokre i wyruszam na rower dopiero gdy zaczyna zmierzchać.
I o to chodziło.
Dookoła las, cisza...
To jest ten klimat!

TRASA:
Jasień -> Bieszków -> Roztoki -> Bieszków -> Jasień

Wszystko na sprzęcie pożyczonym od mamy. :D

KOLEJNY MIESIĄC ROZPOCZĘTY...

KOLEJNY MIESIĄC ROZPOCZĘTY...

i jedziemy dalej. :)

W nowy miesiąc wkraczam z rozwaloną obręczą koła i wciąż kontuzjowanym Achillesem.
Rower niesprawny i jeździec niesprawny...

Dzisiejsze kilometry pokonałem na pożyczonym od Kristofera wehikule i nie depcząc mocno a jeśli już to tylko zdrową nogą.

Pogoda dziś dużo gorsza od wczorajszej, bo pochmurno i chłodniej...

Jak widać wejście w listopad... bardzo markotne. :/
Oby było lepiej, zwłaszcza z nogą.

Dystans z dziś to wynik przejażdżki do Siechnic przez Mokry Dwór, Trestno i Blizanowice.
Powrót tak samo.

DROGA GRUNTOWA Z MOKREGO DWORU DO TRESTNA

BISKUPIN RAZY TRZY :)

BISKUPIN RAZY TRZY :)

Najpierw rano tam zagościłem, potem w południe i jeszcze wieczorem.
Pierwszy raz – na Olimpijski, tradycyjnie fizjoterapia. :)
Drugi raz... po Djablicę...
Trzeci raz... odwieźć Djablicę. :D

Pogoda bardzo fajna. Humor też od rana dopisywał. Żeby każdy dzień był taki... :D

Kilkanaście kilometrów dziś przekręciłem z Djablicą, która odwiedziła we Wrocławiu swoich rodziców.
Było bardzo sympatycznie.
Troszkę pokręciliśmy po mieście, jednak nasza jazda nie mogła trwać długo, gdyż... pękła mi obręcz. :/
Kiedyś to musiało nastąpić, bo była już mocno styrana – swoje w dupę dostała. :D

Na szczęście jakoś udało nam się dojechać do mnie na Księże Małe.
W miłej atmosferze sobie posiedzieliśmy przy Piaście i innych takich. ;)

Późnym wieczorem odprowadziłem Djablicę do domku.
Pożyczyłem rower Krzycha. :D
Bardzo fajnie się na nim pogina, tylko SPD są niewygodne dla zwykłych butów. :)

Dziś jeździło się całkiem przyjemnie.
Z Achillesem jest coraz lepiej. Ale wciąż muszę na niego jeszcze bardzo uważać, bo nie doszedł do siebie, czasem daje o sobie znać. Jednak jestem dobrej myśli i może leczenie zakończy się szybciej niż na początku myślałem. Oby. :)

UWAGA!
Wiadomość z ostatniej chwili:
Kosmatej zakodowali BMG! hehe ;P


DZIŚ GOŚCIŁA U MNIE DJABLICA :)


TO JUŻ JEST KONIEC... :/


...NIE MA JUŻ NIC! ALE BĘDZIE NOWA! :)

NA BOISKO

Pojechałem

Czwartek, 30 października 2008 · Komentarze(12)
NA BOISKO

Pojechałem dziś z Krzychem na Skwierzyńską, gdzie jest fajne boisko ze sztuczną nawierzchnią i można grać sobie przy sztucznym oświetleniu.

Ja niestety tylko w roli kibica.
Ale mogłem chociaż zobaczyć zwycięstwo drużyny Krzycha w meczyku pucharowym Wrocławskiej Ligi Biznesu. :)
Były karne - były emocje. :D

Bardzo fajnie się jechało i w jedną i drugą stronę.
Można było sobie momentami pośmigać między samochodami. :)
Tylko jedna pani w polonezie mnie obtrąbiła strasznie... Co ja teraz zrobię?! :D hehe

Fajny rysuneczek znalazłem dziś w necie... taki na czasie. :D

pochodzi ze strony sadurski.com

Dziś wybrali nowego prezesa Przęstępców Zrzeszonych Przeciw Nam... :/
Pan Lato vel "Beton"... kiedyś piłkarz doskonały, a dziś... czas pokaże ale mam przeczucie takie, że zmieniła się tabliczka na drzwiach gabinetu prezesa a układ zostaje ten sam. :(

TYLKO RANEK...

...był

Poniedziałek, 27 października 2008 · Komentarze(14)
TYLKO RANEK...

...był dziś ładny.
Na szczęście akurat wtedy jechałem na zabiegi, więc skorzystałem z najlepszej pogody dnia.
Po powrocie z zabiegów zaczęło padać i tak już zostało niemal do końca dnia.

POŻEGNANIE KOSMATEJ :)

POŻEGNANIE KOSMATEJ :)

Po wczorajszym rowerowym dniu i długiej posiadówie do późnych godzin nocnych, a raczej wczesnych rannych, dziś tylko odprowadziłem Monikę na PKP, ponieważ musiała wracać do domku.
Towarzyszył nam Krzychu, który wrócił szybciej ze szkoły (czyt. odpuścił wykład), by spędzić jeszcze troszkę czasu z Kosmą. ;)

To był dobry dzień, co ja mówię... dobry cały weekend! :)