Z Żar

Czwartek, 3 lipca 2008 · Komentarze(0)
Po nocnych debatach z Matyskiem związanych z naszym planowanym wyjazdem na Bornholm (13. lipca) trzeba było wrócić do domku.
A więc w tym piekle z Żar do Jasienia, drogą boczną, spokojną – przez wioseczki.
Do tego doszła jazda po Żarach i wesoła pogaduchy a zakładzie. :D

Gorąco, gorąco...


TRASA:
Żary -> Grabik -> Lubanice -> Łukawy -> Bieszków -> Jasień

W piekle

Środa, 2 lipca 2008 · Komentarze(12)
Jazda w samo południe – w tym piekle.
W cieniu temperatura grubo powyżej 30 stopni, strasznie suche powietrze.
Trasa do Olszyny i później lasem do Zasiek przez fabrykę amunicji.
Droga z Olszyny to istna pustynia, miałem pełne buty piachu.
Ostatnie 20 kilometrów jechałem w stanie agonalnym, ledwo żywy do domu dojechałem.
Później jednak, po kolacji i prysznicu, wsiadłem na rower i pojechałem do Matyska na piwko i opracować plan naszej wakacyjnej wycieczki.

Odcinek z Olszyny do fabryki amunicji


Za Lubanicami, w drodze do Żar



TRASA 1
Jasień -> Jabłoniec -> Golin -> Jaryszów -> Pietrzyków -> Dębinka -> Rytwiny -> Cielmów -> Tuplice -> Trzebiel -> Olszyna -> Brożek -> Zasieki -> Marianka -> Jeziory Wysokie -> Brody -> Chełm Żarski -> Lubsko -> Budziechów -> Jasień

TRASA 2
Jasień -> Świbna -> Drożków -> Lubanice -> Grabik -> Żary

Lipiec - koniec sesji, początek "wakacji"

Wtorek, 1 lipca 2008 · Komentarze(3)
Późnym popołudniem wsiadłem na rower, by odprężyć się po egzaminie z prawa pracy.
Zrobiłem sympatyczną rundkę po wioseczkach na południe od Wrocławia.
Było bardzo przyjemnie i duszno... Szkoda, że zapomniałem zabrać ze sobą bidon z wodą. :)
Na szczęście miałem kaskę, więc w sklepie na trasie ugasiłem swe wielkie pragnienie.

Lipiec się zaczął...


TRASA:
Wro/Gaj – Wojszyce...
Wysoka -> Komorowice -> Szukalice -> Żórawina Osiedle -> Żórawina -> Wojkowice -> Mnichowice -> Okrzeszyce -> Sulimów -> Święta Katarzyna -> Siechnice -> Blizanowice -> Trestno...
Wro/Opatowice – Niskie Łąki - Gaj

Viva España! Olé!!!!

Viva España! Olé!!!!

To był finał! Wczoraj wygrała piękna piłka nożna!!! :)

A dziś było jeszcze fajniej, bo pojechałem sobie na zimnego Piasta. :D

Miesiąc się kończy i muszę powiedzieć, że... to był niesamowity miesiąc!
Miesiąc pełen wrażeń i niezwykłych emocji.
Miesiąc, którego nigdy nie zapomnę!

PIZZA, WYSPA OPATOWICKA I ZIMNE

Sobota, 28 czerwca 2008 · Komentarze(0)
PIZZA, WYSPA OPATOWICKA I ZIMNE PIWO, CZYLI DZIEŃ IDEALNY

Po południu padałem z głodu. Do tego doszła chęć relaksu po egzaminie z prawa finansowego.
Tak więc wsiadłem na rower pojechałem do pizzerii "Bravo", gdzie razem z Kristofferem zaliczyłem kolejną przepyszną pizzę familijną.
Do tego zimne piwko i wyjazd na Wyspę Opatowicką, gdzie przedzierając się przez gąszcz krzaczorów dotarliśmy na jeden z jej końców.

Później na śluzie mogliśmy podziwiać skaczących do wody na główkę... półgłówków. :D
Fajne miejsce sobie wybrali, w sam raz na wózek inwalidzki lub trumienkę...

Nic to...
My woleliśmy zaliczyć zimnego Piasta w smażalni rybek na Opatowicach.
Wspaniały relaks!

PIASTOWANIE NA MOKRYM DWORZE

PIASTOWANIE NA MOKRYM DWORZE

Czyli to co w czerwcu jest w modzie. :)
Cały dzień umierałem po wczorajszym niezwykle ekscytującym dniu i nocy pełnej emocji.
Szkoda tylko, że mecz nam nie wyszedł tak jak zakładałem. :/
Jeszcze przyjdzie taki dzień, że to Niemcy będę musieli znieść gorycz porażki w starciu z nami...

PIASTOWANIE...

Wieczorem do Kristofera

Poniedziałek, 2 czerwca 2008 · Komentarze(0)
PIASTOWANIE...

Wieczorem do Kristofera zawieźć mu materiały na kolokwium.
Wypadzik na Mokry Dwór, by wypić zimne piwko, potem do mnie na Gaj na kolejne zimne piwko i pizzę.

Pogoda już nie pozostawia złudzeń... lato!!!