Lutowy wypad do Siechnic
Wcześniej nie pozwalała mi na to za bardzo sesja egzaminacyjna, zła pogoda i co najgorsze choroba, która mnie dość mocno męczyła.
Po sesji nie ma już śladu. :)
Po chorobie prawie też. :D
Pogoda jednak nadal pozostawia wiele do życzenia.
Na szczęście najpóźniej za kilka tygodni powinna nadejść wreszcie wiosenna aura.
Tęsknię już za ciepłymi dniami i jazdą w krótkim rękawku.
Dzisiaj postanowiłem pojechać do Siechnic. Na odcinku z Mokrego Dworu do Trestna droga zamieniła się w błotny potok.
Poza tym doskwierał zimny wiatr. Podczas powrotu pojawiła się też lekka, ale jakże nieprzyjemna lodowata mżawka.
Mimo to fajnie było trochę się dotlenić.
Myślę też, że najwyższy czas zabrać się za wybudzanie ze snu zimowego. :D
A teraz pora na... Ligę Mistrzów. :)

Elektrociepłownia "Czechnica" - tak blisko Księża Małego, a Władzia nie chce palić w piecu :D© Mlynarz

Jeszcze przez jakiś czas jesteśmy skazani na takie warunki pogodowe© Mlynarz

Zimowe klimaty w okolicy Mokrego Dworu© Mlynarz

Droga do Trestna - blee... :D© Mlynarz



































